Wideokonferencja, czyli interaktywna komunikacja multimedialna

Wideokonferencja to z definicji forma interaktywnej komunikacji multimedialnej. Najczęściej realizowana jest za pomocą komputerów, ale możliwe jest także użycie telefonów lub tabletów, jeśli spełniają odpowiednie warunki.

Do takiej konferencji konieczna jest kamera internetowa. To odróżnia wideokonferencje od telekonferencji, że uczestnicy widzą się ze sobą w czasie rzeczywistym. W takiej konferencji może uczestniczyć nawet kilkanaście osób, nie wychodząc przy tym z domu. Najczęściej w tym celu używa się prostych komunikatorów internetowych, a przykładem takiego może być chyba najbardziej popularny – Skype. Poza kamerą internetową, potencjalny uczestnik musi posiadać dobrej jakości mikrofon, głośniki, zestaw słuchawkowy lub głośnomówiący. Nieopisaną zaletą takowej konferencji, poza tymi bardziej oczywistymi, jak choćby możliwość nieopuszczania własnych czterech ścian i domowego zaciszu, jest możliwość wyświetlenia jakiegoś procesu systemowego, jak przykładowo prezentacji, filmu, grafiki czy strony internetowej. Podaje się, że szybkość łącza internetowego, która jest wymaga od uczestnika wideokonferencji wynosi minimum 128 kb/s. Efektywność systemu będzie mierzona w czasie rzeczywistym, a wszystko to dzięki klatkom na sekundę.

Forma wideokonferencji nie sprawdzi się jednak w każdej sytuacji, ciężko raczej mówić o niej jako patencie uniwersalnym. Pierwszym bardziej oczywistym powodem, będzie sam sprzęt. Jeśli np. w danej firmie taka forma konferencji jest na porządku dziennym, nowo przyjęta osoba do pracy będzie wiedziała zapewne o takim stanie rzeczy i odpowiednio sprzętowo się do tego przygotuje. Często jednak może być, że takiego typu konferencja może być organizowana w formie rezerwowej i wtedy może się okazać, że nie każdy jest do tego przygotowany. Choć zapewne wartość wideokonferencji będzie z czasem coraz bardziej rosnąć. Popularność Internetu robi swoje i na tą popularność nadziewa się każdy, kto żyje w „dzisiejszym”, bardziej rozwiniętym kraju lub miejscu.

Już teraz występuje zjawisko webkonferencji, która oznacza przeniesienie wideokonferencji w publiczne kręgi Internetu. Jest to na pewno forma wygody, ale faktem bardziej burzliwym niż jakiś tam sprzęt, mówiący o tym, że wideokonferencja https://itencio.com/pl/rozwiazania-dla-sal-konferencyjnych.html nie sprawdzi się w każdej sytuacji, jest zwyczajnie utrudniona forma komunikacji. Nawet jak założymy, że każdy posiada dobrze dobrany Internet i sprzęt, często na technologie nie mamy bezpośredniego wpływu i zakłócenia zawsze mogą się pojawić. To jednak chleb powszedni, najgorszym elementem konferencji w formie wideo jest chaos. Kiedy rozmawia ze sobą kilkanaście osób w jednej internetowej konwersacji, możemy natrafić na trudności w ustalaniu odbiorców i nadawców. Do tego w takiej formie łatwiej jest ukryć potencjalne emocje, przez z pewnością łatwiejsza jest możliwość kłamstwa i manipulacji. W realnym świecie nie byłoby to już nic dziwnego, a forma wideo daje tylko miejsce do szerszego wykorzystania nadarzającej się okazji. To pobudza uczucie mniejszego zaufania do pracowników, co nie będzie zdrowe w dobrze prosperującej firmie.